Strona Główna
Aktualności
Dyrektorzy szkoły
Biogramy
Wspomnienia absolwentów
Absolwenci
Sztandary
Poezja i pieśni
Filmy
Deklaracja
Gnieźnieńskie linki
Pożegnanie Pani dyrektor Młodzikowskiej
2016-08-30

30 sierpnia poegnaliśmy Panią dyrektor Bogusławe Młodzikowską, która z dniem jutrzejszym przechodzi na emeryturę.

DYPLOM

Dla Szanownej Pani Dyrektor
BOGUSŁAWY MŁODZIKOWSKIEJ
za pobicie rekordu okresu dyrektorowania Liceum i kierowania świtą Bolesława Chrobrego w latach 2001-2016
Zarząd Stowarzyszenia Absolwentów I Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie przyznaje Dyplom za 15-letnią, owocną pracę na stanowisku Dyrektora  naszej Alma Mater. Poprzedni rekord należał  do Jana Birgfellnera (1925-1939).
Choć Jan stał długo na czele świty
Przez Bogusławę został pobity !
 
Szanownw Pani Dyrektor
Bogusława Młodzikowska
 
Powitalne pożegnanie ....
 
Byłoby za co dziękować, ogromne zasługi wymieniać,
Medale wręczać i kwiaty, i życzyć powodzenia...
Zapewne pompatycznych pożegnań kilka Cię spotka,
Lecz smutek pozostanie w Chrobrego szkolnych opłotkach,
Nie będzie już na korytarzach słychać Twych pewmych kroków,
W całej szkole zabraknie Damy Dworskiej uroku.
Łza w oku Chrobrego się kręci, Bolesław nie ma Humoru,
Bo niespodziewanie zabrali mu Pierwszą Damę Dworu.
 
******************************************************
 My, absolwenci żegnamy też Dyrektorkę ze smutkiem,
Ciesząc się jednocześnie tej dziwnej decyzji skutkiem.
Nie będzie wśród nas Dyrektorki, lecz każdy przyznać musi-
Że w naszym Stowarzyszeniu nigdy nie zabraknie Bogusi,
Jej poświęcenia i pracy nigdy nikt nie zapomni,
O "Chrobrym" i Pierwszej Damie pamiętać będą potomni.
 
Szanowna Pani Dyrektor, żegnając "dyrektorstwo",
pozostań z nami, jak zawsze uśmiechnięta, młoda,
pełna wigoru i chęci do pracy. Jesteś nam potrzebna
ze swą wiedzą i doświadczeniem, byśmy z Twoją
pomocą kontynuować mogli nasze działania na rzecz
"ALMA MATER" - I Liceum Ogólnokształcącego
im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie.
 
Zarząd Stowarzyszenia

Smutek… w I LO im. B. Chrobrego

Smutek widoczny na zmarszczonych czołach,
I łza  w niejednym oku się kręci
Bo  dzień rozstania przeżywa szkoła
Szkoła, lecz nie absolwenci !
 
Po cóż wylewać wzniosłych słów potoki,
Starczą dwa szczerze mówione słowa:
- SERDECZNE DZIĘKI –  kierując kroki
Aby z szacunkiem Twą dłoń ucałować.
 
Choć z  żalem  Panią Dyrektor żegnamy
W dziękczynnym się chyląc  ukłonie,
To niech  się Chrobry martwi stratą Damy,
My nie tracimy boś w NASZYM jest  gronie.

Dobra zmiana

Rzecz doprawdy niesłychana!
Zakląć aż człowieka kusi,
Jest w „Pomniku” DOBRA ZMIANA!
Pozbyli się tam Bogusi.
Wymieniać żarówkę, która świeci jasno,
To jakby Chrobremu miecz z ręki wytrącić.
Kto tak postępuje, ten ma w głowie ciasno!
Taka  „dobra zmiana”, czystą wodę  mąci.
 
 
Myśli na dzisiaj dworskiego trefnisia
(pożegnanie Pani Dyrektor Bogusławy Młodzikowskiej Pierwszej Damy Dworu „Chrobrego – 30 sierpnia 2016r.)
 
 
Zaćmienie…?
Gasić „Słońce” nad Chrobrego dworem…???
To bezmyślne albo chore!
 
 
W talii nie ma anomalii
Fiku - miku, czary – mary,
Była „stara” a jest „stary”
Bolka mina zatroskana,
Martwi go ta „dobra zmiana”.
Zasadne Chrobrego żale –
Nie przebije damy walet !!!
 
 
Larum Chrobrego
„Coś”  na dworze króla miesza,
Nowy „paź” chce go pocieszać.
Lecz Chrobry podnosi lament:
Ja chcę „starą” Pierwszą Damę!
 
 
Skutek - smutek
„Dobrej zmiany” efekt „dobry” :
Płacze świta, smutny Chrobry…
 
                                                                     Ku uciesze
                                                                        Nadworny błazen- Witadek
 
czytaj więcej
separator
Historia 16
2016-07-14

KRÓLEWSKIE GIMNAZJUM GNIEŹNIEŃSKIE - KÓNIEGLISHES GYMNASIUM ZU GNESEN - LATA 1863-1889

POCZĄTKI GIMNAZJUM

Szkolnictwo gnieźnieńskie posiada głębokie, sięgające początków XI wieku korzenie. Prawdopodobnie w tym czasie wraz z powstaniem kapituły metropolitarnej założono w Gnieźnie szkołę katedralną zwaną „Szkołą Tumską”. Placówka ta, „która aż do założenia Akademii Krakowskiej była najprzedniejszą w kraju” działała do końca XIX wieku. Na początku tego stulecia przekształciła się w szkołę elementarną. Równocześnie założono wówczas w Gnieźnie przy kościołach parafialnych inne szkoły elementarne. Największe znaczenie posiadała tzw. Szkoła Świętojańska, która około 1825 roku rozdzieliła się na trzy szkoły wyznaniowe: katolicką, ewangelicką i żydowską. W gmachu klasztornym Bożogrobowców umieszczono, składającą się z pięciu klas, szkołę katolicką. Projektowano wówczas także utworzenie gimnazjum. Plany te nie zostały urzeczywistnione. Namiastką przyszłego gimnazjum stały się dwie najwyższej klasy szkoły katolickie.W połowie XIX wieku wśród społeczeństwa gnieźnieńskiego narastała potrzeba założenia szkoły średniej. Leżące w Wielkim Księstwie Poznańskim Gniezno, będąc stolicą powiatu należało wówczas do większych i bardziej znaczących miast rejencji poznańskiej. To liczące w latach 30. XIX wieku około 6 tysięcy mieszkańców miasto było siedzibą nie tylko zarządu powiatowego, ale także dwóch sądów: ziemskiego i pokoju oraz jednostki wojskowej. Konieczność utworzenia w Gnieźnie szkoły średniej była więc jak najbardziej zasadna.Pruskiemu zaborcy nie zależało jednak na stworzeniu w mieście będącym kolebką państwowości polskiej silnego ośrodka kultury polskiej, jakim bez wątpienia stałoby się gimnazjum. Placówka o uprawnieniach szkoły średniej istniała zresztą w leżącym w pobliżu Gniezna Trzemesznie. Fakt ten był dla władz pruskich koronnym argumentem przemawiającym przeciwko gnieźnieńskiej szkole. Społeczeństwo Gniezna począwszy od 1827 roku ponawiało starania o założenie szkoły średniej. Bezskuteczne zabiegi w tej sprawie podjął na Sejmie Wielkiego Księstwa Poznańskiego w 1827 r. Wiktor Chełmicki z Żydowa - deputowany z powiatu gnieźnieńskiego. W 1836 roku podczas pobytu w Gnieźnie następcy tronu pruskiego, późniejszego króla Fryderyka Wilhelma IV grupa mieszkańców Gniezna skierowała do niego prośbę „aby najłaskawiej przyczynił się do przeniesienia progimnazjum trzemeszeńskiego do Gniezna”. W odpowiedzi na ową prośbę stworzono mieszkańcom Grodu Lecha nadzieję, która nie znalazła jednak oddźwięku w kolejnych latach. Argumentem przemawiającym przeciwko przeniesieniu szkoły średniej z Trzemeszna do Gniezna stała się dla pruskich władz oświatowych obawa przed likwidacją fundacji opata Kosmowskiego. Ta związana z trzemeszeńską szkołą fun­dacja przestałaby istnieć w momencie przeniesienia szkoły do Gniezna. Ponadto czynnikiem, na który często powoływano się w omawianej kwestii były wyższe w Gnieźnie koszty utrzymania, co byłoby niekorzystne, zwłaszcza dla uczniów. Władze pruskie wy suwały jeszcze wiele podobnych argumentów. Nie zrażały one jednak mieszkańców Gniezna, którzy w latach 1842-1859 ponawiali swe starania o założenie szkoły średniej. Zabiegi te, bezskuteczne zresztą, poparte były zobowiązaniami materialnymi i to zarówno ze strony magistratu miejskiego, jak i ziemiaństwa wielkopolskiego. W 1859 roku społeczeństwo gnieźnieńskie zabiegające o utworzenie katolickiego gimnazjum z polskim językiem wykładowym zgodziło się na duże ustępstwa. Gnieźnieńska szkoła miała być niemiecko - katolicka, z językiem wykładowym niemieckim. Tylko dla klas od seksty do kwinty miał być utworzony równolegle do niemieckiego, oddział polski. Dyrektorem szkoły miał zostać Niemiec. Sprawa założenia gimnazjum przeciągała się jeszcze kilka lat. Potrzebne okazały się dalsze ustępstwa. W 1860 roku stanęło na tym, iż w Gnieźnie miało powstać tzw. gimnazjum symultanne bez polskich klas równoległych. W społeczeństwie gnieźnieńskim toczyły się ostre spory wskazujące na brak jedności i współdziałania między ludnością polską i niemiecką. Składająca się w większości z Niemców Rada Miejska Gniezna odrzuciła w 1860 roku projekt utworzenia szkoły średniej. Władze pruskie nie czyniły już jednak przeszkód i 23 kwietnia 1862 roku burmistrz Gniezna Franciszek Machatius uzyskał zgodę na budowę gimnazjum. Na decyzję władz pruskich wpłynęło, nasilające się wraz z rozwojem gospodarczym Gniezna, zapotrzebowanie na ludzi z wykształceniem średnim. Gimnazjum miało być tzw. wyższą szkołą miejską dla chłopców z językiem wykładowym niemieckim, złożoną z klas od seksty do tercji. Niezwłocznie przystąpiono do budowy gmachu szkoły. Po długich, najeżonych trudnościami zabiegach uroczyste otwarcie gimnazjum nastąpiło 15 października 1863 roku. Niespełna rok później szkołę powiększono o dodatkową klasę secundę oraz przekształcono w progimnazjum. Obejmowało ono cztery pierwsze klasy gimnazjalne: roczną sekstę i ąuintę, dwuroczne ąuartę i tertię. Po ich ukończeniu można było przejść do wyższych klas gimnazjalnych - dwuletniej sekundy i primy. 16 września 1865 roku gnieźnieńska szkoła stała się gimnazjum. Kilka miesięcy później 28 maja 1866 roku niedawne gimnazjum przekształciło się w tzw. gimnazjum symultynne z niemieckim językiem wykładowym. W dniu tym szkoła została upaństwowiona otrzymując, noszącą do 1918 roku nazwę - Królewskie Gimnazjum Gnieźnieńskie.

Ewa Mundt

 


 

czytaj więcej
separator
ks Lewandowski
2016-05-04

Dnia 2 maja pożegnaliśmy księdza kanonika Zbigniewa Lewandowskiego długoletniego katechete w naszym LO.

Msza św. od Stowarzyszenia Absolwentów zostanie odprawiona w Katedrze 28 czerwca (wtorek) o godzinie 1800

Od 1 stycznia 1957 r. po październiku 1966 r. nauczał religii w Liceum Ogólnokształcącym nr 16 im Bolesława Chrobrego w Gnieźnie

czytaj więcej
separator
Aleksander Koperski
2016-04-14

Instytut Pamięci Narodowej
 
objekt edukacyjny p.t. „Codzienność PRL w korespondencji z minionych lat"
 
Aleksander Koperski, członek organizacji „PAS" z Gniezna.
 
Zaznaczenie tematu
        Tuż po zakończeniu działań wojennych w Gnieźnie, 21 stycznia 1945 r. powołana została nowa władza narzucona przez działaczy lubelskich. Wraz z przybyciem urzędników do miasta skierowano grupę operacyjną Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. W kolejnych łatach umacniano władzę ludową, zwalczano tzw. reakcyjne podziemie. W Polsce, według wzorów radzieckich, tworzono organizacje młodzieżowe i partyjne. W tym samym czasie spychano do podziemia lub utrudniano działalność przedwojennym organizacjom patriotycznym, takim jak Związek Harcerstwa Polskiego i religijnym, takim jak Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Były one bardzo silnie zakorzenione w realiach gnieźnieńskich miały wieloletnią tradycję i skupiały jeszcze niezmdoktrynowane grupy społeczeństwa. Przeprowadzone akcje przeciw tzw. kułakom oraz nacjonalizacja odbiły się głośnym echem w Gnieźnie. Młodzi ludzie wychowani w poszanowaniu dla prawdy i wolności przyglądali się, jak Polska staje się zniewolona. Po 1949 r. sytuacja gwałtownie się na pogorszyła. Rozpoczął się okres stalinowskiego terroru. Wprowadzono obowiązkową naukę języka rosyjskiego w szkołach. Władza komunistyczna w Gnieźnie przystąpiła do usuwania niewygodnych politycznie przedwojennych działaczy. Zmuszano ich do wpisania się na listę członków PPR lub odsuwano od udziału w życiu społeczno-politycznym miasta. W ramach „walki o handel" rozpętano nagonkę przeciw prywatnym właścicielom sklepów i zakładów. Szczególnie było to widoczne w Gnieźnie, gdzie 95% przedsiębiorców stanowili drobni kupcy i rzemieślnicy. Ich zakłady były jedynym źródło dochodu dla wielu rodzin. Wszystkimi procesami umacniania władzy ludowej na terenie Gniezna zajmował się Leon Kamerman -I sekretarz Komitetu Miejskiego PPR, a później PZPR. Takie działania aparatu urzędniczego wywoływały nastrój buntu i antypaństwowe nastawienie części młodego pokolenia Polaków, w tym uczniów Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie.
W reakcji na te wydarzenia powstała niewielka, ale bardzo sprawnie kierowana i mająca wielkie plany walki z władzą komunistyczną organizacja młodzieży gimnazjalnej pod nazwa „PAS". Należało do niej łącznie około 40 osób. Wśród nich znalazł się mój bohater, Aleksander Leszek Koperski, który odważył się być wolnym.
Skrócony życiorys mojego bohatera
 
Aleksander Koperski urodził się 14.03.1933 roku w Gnieźnie. Był synem Agaty z domu Kostrzewskiej i Kazimierza, z zawodu kupca z zamiłowania sportowca. Okupację spędził w domu, wychowywany razem ze swoimi dwiema siostrami przez matkę, gdyż ojciec w kwietniu 1941 roku został aresztowany przez Gestapo pod zarzutem przynależności i współpracy z organizacjami podziemnymi. W więzieniach i obozach przebywał do 18.01.1945r."
Aleksander, mając 12 lat, zdał egzamin do szóstej klasy szkoły podstawowej nr 2 w Gnieźnie, a w roku 1948 rozpoczął naukę w Męskim Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym w Gnieźnie. Tam zapoznał się z członkami organizacji, do której wstąpił we wrześniu 1949 roku. Przysięgę złożył w marcu 1950 r.
W roba 1950 zaczęły odbywać się rewizje z demonstracją broni i strzałami w podłogę w domu przy ul. Czystej 2a. Aleksandra Koperskiego aresztowano 19 lipca 1951 roku. PO zwolnieniu z więzienia „Leszek", bo tak na niego mówiono, ukończył Technikum Poligraficzne, później pracował w Gnieźnieńskich Zakładach Graficznych. Założył rodzinę i został ojcem trójki pociech. Zmarł w roku 2001 r. pochowany jest w Gnieźnie.
 
Działalność w organizacji ,PAS'
 
      Aleksander Koperski we wrześniu 1949 roku wstąpił do organizacji, która początkowo przyjęła nazwę USA - Underground Scouting Anny i liczyła „aż" 10 Osób m.in. Rożak, Skrzypiński, Benedykt Kłosin, Włodzimierz Pietrowski i Aleksander Koperski. Członkowie tej organizacji starali się o broń.
     Wiosną 1950 r. organizacja zmieniła nazwę na PAS -Podziemna Armia Skautowska. W tym samym czasie, w lesie w Dalkach, A. Koperski i inni członkowie PAS-u przed Rożakiem złożyli przysięgę na wierność organizacji. Na początku kwietnia nastąpiła zmiana na stanowiskach zastępców dowódcy. Pierwszym zastępcą został Władek Pietrowski, a drugim A. Koperski. Został wyznaczony na objęcie kierownictwa nad maksimum piątką chłopców. Koperski wraz z Rożakiem 30 kwietnia wymalowali na bramie domu przy ulicy Cierpięgi i na pobliskim parkanie hasła „Śmierć komunistom" oraz obraźliwe uwagi pod adresem marszałka K. Rokossowskiego. Koperski uczestniczył w zebraniu w Miejskim Lesie, które miało ma celu zakłócenie uroczystości pierwszomajowych. Zrezygnowano jednak z tych planów i przyjęto plan pisania listów z pogróżkami do działaczy partyjnych. W pierwszy dzień Świąt Wielkanocy 1950 r. nasz bohater wziął udział w przedstawieniu sztuki „Sądzenie kułaka". Treść jej ośmieszała i kompromitowała sądownictwo polskie. W marcu 1951 roku z inspiracji Leszka Koperskiego i Władka Pietrowskiego organizacja zwiększała swoje szeregi. Do PAS wstąpił wówczas Marcin Rutkiewicz (żyjący do dziś, pierwszy aresztowany przez UBP w Gnieźnie). Wkrótce nasz bohater do organizacji werbuje również Zenona Wróblewskiego i Stanisława Barę.
W dniu 19 łipcal951 organy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gnieźnie dokonały ostatecznej likwidacji nielegalnej organizacji PAS. Tego dnia aresztowany został A. Koperski. Po aresztowaniu i pobycie w więzieniu w Gnieźnie w dniu 29 Października Wojskowy Sąd Rejonowy w Poznaniu rozpatrywał sprawę naszego bohatera. „Prokurator oskarżył Aleksandra Koperskiego o to, że:
a)     w okresie od początku 1950 roku do 30 kwietnia 1951 r., będąc zastępcą dowódcy nielegalnej organizacji pod nazwą Podziemna Armia Skautowska (PAS), czynił na terenie Gniezna przygotowania do obalenia przemocą demokratycznego ustroju Państwa Polskiego, brał udział w zebraniach konspiracyjnych, gromadzeniu broni palnej i werbunku w szeregi organizacji PAS,
b)     w czasie od kwietnia 1950 r. do kwietnia 1951 r. w zabudowaniach swoich rodziców w Gnieźnie przy ulicy Czystej w różnych okresach gromadził i przechowywał broń palną." Koperski zeznawał jako świadek w sprawie swoich oskarżonych  kolegów z organizacji, jednak sąd uznał, że jego zeznania nie zasługują na wiarę i obliczone są na rozmyślne pomniejszenie winy oskarżonych.
Do czasu rozprawy, która odbyła się w Poznaniu w Sądzie Wojskowym przy ul. Młyńskiej, przebywał w więzieniu w Gnieźnie. Wyrok jaki wydał WSR w Poznaniu w sprawie przynależności do PAS naszego bohatera był jednym z najwyższych, bo wynosił aż 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mimo maltretowania w czasie śledztwa zaśpiewał na sali rozpraw na melodię międzynarodówki: przeklęty będziesz Ty Stalinie, przeklęty będzie reżim twój... " , czym okazał niezłomność ducha.
Z tego okresu zachował się oryginalny wiersz wysłany przez matkę Aleksandra, do rodziny, która w 1951 r. odprowadzała syna, więźnia systemu stalinowskiego terroru, na stację kolejową w Gnieźnie.
 
Rozpacz matki
 
W dniu 19 października 1951 r. o szarej godzinie
opuszczali chłopcy nasz Gród a cicha modlitwa jak pieśń do nieba płynie. Strzegły Was automaty, najeżone bagnety w smutku towarzyszyły Wam ojcowie, matki kobiety Poznań. Tama Garbarska — wysiadać Lecz z głową do góry grupa Wasza szła.
Bo Syny Wy nędzy i znoju Trzeba ten puchar goryczy wypić do dna To los Wasz w niesprawiedliwem ustroju. A ziemia we łzach nam szeptała zła czeka Waszych synów dola. Rozprawy, wyroki, więzienia, obozy, niewola. Nie wiadomo jak długo trwać będzie ta niedola, nadzieja, że trwać będzie niezłomny Wasz duch".
 
       Najdłuższy czas po skazaniu A. Koperski odbywał w więzieniu progresywnym dla młodocianych w Jaworznie, powstałym na terenie byłego podobozu Auschwitz. Sporadyczne widzenia na odległość pozostawiły niezatarty, traumatyczny ślad w psychice matki i siostry. Po powrocie z więzienia, z którego został zwolniony na mocy amnestii w 1953 roku, zaczął podupadać na zdrowiu. Przez wiele lat był „zaszczuty" przez władzę, która kontrolowała jego kroki. Przez następne lata nie mógł odnaleźć się w socjalistycznej rzeczywistości, miał trudności ze znalezieniem pracy. Nikomu też nie wspominał o trudnych wydarzeniach okresu stalinowskiego lat 50-tych.
Aby ukryć wybryk młodzieży i wymazać z historii istnienie organizacji „PAS", ówczesny dyrektor liceum nakazał zniszczenie wszystkich kronik szkoły do 1953 r. Na wiele lat zapomniano o tych wydarzeniach.
Wspomnienia odżyły dopiero 26 września 1998 roku podczas uroczystości jubileuszu 135-lecia Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie. A. Koperski ponownie spotkał się ze swoimi przyjaciółmi z młodości. Na wniosek Rady Pedagogicznej, dyrektor I L.O. Bożena Politowicz, wręczyła A. Koperskiemu i wszystkim obecnym na uroczystości, a ówcześnie relegowanym karnie uczniom szkoły, członkom PAS, dyplomy Honorowych Absolwentów Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego. Bohaterskich uczniów uhonorowano przez odsłonięcie pamiątkowej tablicy w holu Liceum. Dla wszystkich było to szczególnie wzruszające i niezapomniane przeżycie oraz pierwsze po 50 latach upamiętnienie patriotycznej postawy".
 
Podsumowanie
 
Gniezno w czasie PRL nie może pochwalić się takimi zrywami antykomunistycznymi jak Poznański Czerwiec czy strajk w stoczni Gdańskiej, ale w historii miasta znajduje się mało znany powszechnie epizod dotyczący organizacji „PAS". Nie powstało do tej pory pełne opracowanie losów członków organizacji PAS", które w rnojej pracy chciałam zachować dla historii mojego kraju.
W celu zdobycia źródeł i materiałów do projektu dokonałam kwerendy w Bibliotece Publicznej- Miasta Gniezna oraz Bibliotece Szkolnej I Liceum Ogólnokształcącego im. B. Chrobrego w Gnieźnie. Okazało się, że na temat organizacji „PAS" nie ma jakichkolwiek opracowań. Dotarliśmy do informacji prasowych z 1998 r., w których po raz pierwszy publicznie w wolnej Polsce wspomina się członków organizacji uczniowskiej „PAS" z Gniezna. W naszej pracy wykorzystałam wszystkie dostępne materiały na temat A. Koperskiego i jego działalności. Najcenniejszym źródłem jest zachowany wiersz, przesłany przez zrozpaczoną ale dumną z syna matkę naszego bohatera. Jest on upubliczniany po raz pierwszy. Zeskanowaną kopię dołączam do pracy. Informacje dotyczące historii organizacji „PAS" zdobyłam od Mariana Pica zamieszkałego w Lublinie. Jest onautorem niepublikowanych wspomnień pod roboczym tytułem „Niebo za kratami", spisanych w 2000 roku w Gnieźnie. Jest to publikacja niezwykłą bo to jedyny taki zbiór informacji w Polsce opisujący oczami świadka los bohaterów organizacji „PAS" z Gniezna. Publikacja wykonana metodą ksero w niewielkim nakładzie autora jest nieosiągalna w obiegu ciotecznym. Pozostałe materiały: zdjęcie i życiorys pana Aleksandra Koperskiego, otrzymałam od jego rodziny nadal mieszkającej w Gnieźnie. Niestety większość prywatnych dokumentów została zniszczona po śmierci mojego bohatera. Potwierdzeniem naukowo-badawczym na istnienie i działalność antypaństwowej organizacji w Gnieźnie jest lakoniczna notatka w publikacji Instytutu Pamięci Narodowej p.t. „Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944 - 1956", Warszawa - Lublin 2007. Aby wzbogacić pracę wykonałam zdjęcia budynków z Gniezna w których miały miejsce opisywane zdarzenia. W poszukiwaniach materiałów do tematu pomógł mi mój nauczyciel historii, opiekun projektu mgr Tomasz Tomkowiak.
Czuję się wyróżniona, że mogłam opracować biografię jednego z zapomnianych bohaterów walki o naszą wolność i niepodległość. A. Koperski i inni odważyli się stawić opór wobec zniewalającej machiny komunistycznego aparatu terroru. Teraz jego historia pozostanie zachowana w Muzeum Historii Polski. Jesteśmy pełni szacunku i podziwu dla postaw starszego pokolenia naszych rodaków. Nie wolno nam zapominać o tych, którzy poświęcili swoje młode zdrowie i życie, abyśmy my dzisiaj byli prawdziwie wolnymi.
 
 
1Wodtworzeniuhistorii działań Aleksandra Koperskiego w organizacji „PAS" korzystaliśmy ze spisanych wspomnień Mariana Pica p.t. Niebo za kratami, kserokopia wdrukowana w Gnieźnie w2000 r'.. ss. 14. 16. 17, 38-42, 47-50, 60.
2Oryginał listu w posiadaniu Marii Nowickiej z d. Koperska, zamieszkała w Gnieźnie. * Fragment artykułu p.t. Wszyscy jesteśmy Chrobrzakami Renaty Górałczyk-Zielonka, w: „Przemiany na Szlaku Piastowskim" nr 40 z 02.10.1998 r", s. 1 i 4 
czytaj więcej
separator
Adamski Antoni
2016-03-20

Ur. 29.05.1930 r. w Szczytnikach Duchownych, zm. 26.03.2001 r. w Szczecinie, hokeista na trawie, reprezentant kraju, olimpijczyk. Uczeń Państwowego Gimnazjum i Liceum. Absolwent Politechniki Szczecińskiej na Wydziale Elektrycznym. Grał na pozycji pomocnika. Zawodnik Spójni Gniezno i AZS-u Szczecin, w czasie służby wojskowej grał w OWKS Wrocław i Poznań (1954/55). Sześciokrotny mistrz Polski w barwach gnieźnieńskiej Spójni (1948/53). Pięciokrotny reprezentant kraju w latach 1950--53. Ze względu na pracę zawodową i studia nie mógł się poświęcić całkowicie grze w kadrze narodowej. Olimpijczyk z Helsinek (1952), z drużyną zajął 6. miejsce. Po zakończeniu kariery sportowej działacz AZS-u Szczecin. Jego bracia Heliodor, Jan i Anatol oraz kuzyn Narcyz również należeli do czołowych hokeistów na trawie. Mistrz sportu w 1955 r. wyróżniony został Srebrną Odznaką Honorową Polskiego Związku Hokeja na Trawie.

czytaj więcej
separator
znalezionych: 54 na 11 stronach
poprzednie   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11   dalej
Wszystkie prawa zastrzeżone absolwent.gniezno.pl 2008r.