Strona Główna
Aktualności
Dyrektorzy szkoły
Biogramy
Wspomnienia absolwentów
Absolwenci
Sztandary
Poezja i pieśni
Filmy
Deklaracja
Gnieźnieńskie linki
Wydarzenia z wiosny 1951 roku
2012-03-15

W Gnieźnie na terenie Liceum im Bolesława Chrobrego od stycznia 1950 r. działała tajna organizacja o nazwie "USA - UndergroundScouting Army". Organizacja powstała z inicjatywy Zbigniewa Rożaka, Zygmunta Wiśniewskiego i Stefana Galantowicza. Nazwa organizacji powstała w lutym 1950 r na zebraniu w mieszkaniu Zygmunta Wiśniewskiego. Nazwa USA grupy i dowódcy Zbigniewa Rożaka została spolszczona na PAS (Podziemna Armia Skautowska) formalnie dopiero na zebraniu organizacyjnym we wrześniu na stancji u Józefa Putza.

Organizacja działała w systemie piątkowym.  Zaprzysiężeni, prowadzili działalność propagandową ( ulotki ) oraz gromadzili broń i amunicję.

Grupa została rozbita przez UB 30 kwietnia 1951 r. W grupie 20 osób przez 3 miesiące przetrzymywani w pomieszczeniach gnieźnieńskiego UB oraz w gnieźnieńskim więzieniu. Po brutalnym śledztwie przewiezieni zostali do więzienia przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu. Zostali skazani przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Poznaniu w październiku i grudniu 1951 r. na bardzo surowe wyroki.

Dowódca Zbigniew Rożak uczeń 10 klasy (Xb) LO skazany na 9 lat.

I z-ca dowódcy (od maja 1950) Włodzimierz Pietrowski dowódca piątki uczeń 10 klasy (Xb) LO skazany na 7 lat.

II z-ca dowódcy (od września 1950) Aleksander „Leszek” Koperski, dowódca piątki po ukończeniu 9 klasy opuścił liceum, skazany na 7,5 roku.

Z-ca dowódcy (do maja 1950) Stefan Galantowicz dowódca piątki po zdaniu tzw. małej matury w liceum, kontynuował naukę w Liceum Hodowlanego w Samostrzelu skazany na 9 lat.

Zygmunt Wiśniewski, dowódca piątki uczeń 9 klasy, skazany na 5 lat.

Benedykt Kłosin, dowódca piątki, uczeń 10 klasy (Xb), skazany na 4 lata. Wyrok odbywał w Jaworznie. Zwolniony z więzienia na podstawie amnestii w 1953 roku.

Gwidon Skrzypiński, skarbnik, po zdaniu małej matury uczył się w Liceum Elektryczno-Mechanicznym we Wrześni skazany na 4 lata.

Bogdan Gruszczyński, dowódca piątki, uczeń 10 klasy (Xa) skazany na 7 lat.

Leon Święciochowski, dowódca piątki uczeń klasy 11 zwolniony po 4 miesięcznym areszcie.

Józef Putz,dowódca piątki uczeń klasy 11, skazany na 2 lata w zawieszeniu, zwolniony po 7 miesięcznym areszcie.

Marian Pic, dowódca piątki, uczeń klasy 11, skazany na 2 lata w zawieszeniu, zwolniony po 7 miesięcznym areszcie.

Zbigniew Babs, (w piątce Gruszczyńskiego) przerwał naukę w 8 klasie, skazany na 2 lata w zawieszeniu, zwolniony po 7 miesięcznym areszcie.

Marian Hoffman,(w dyspozycji Rożka) ukończył 9 klas Liceum Handlowego skazany na 2 lata w zawieszeniu, zwolniony po 6 miesięcznym areszcie.

Ryszard Nowak, uczeń 9 lub 10 klasy, zwolniony po 4 miesięcznym areszcie.

Józef Ogiński, w piątce Gruszczyńskiego, ukończył 9 klasę Gimnazjum Handlowego, skazany na 10 lat więzienia (najwyższy wyrok)

Marcin Rutkiewicz, w piątce Pietrowskiego, po zdaniu małej matury przeniósł się do Technikum Telekomunikacyjnego w Poznaniu, skazany na 4 lata.

Andrzej Smolarz, uczeń 10 klasy, zwolniony po miesiącu aresztu.

Włodzimierz Kaźmierski, sprzedawca w sklepie PSS, skazany na 6 lat.

Bogdan Adamczewski, uczeń ślusarski, Szkoły Zawodowej (III klasa)skazany na 5 lat.

GRUPA ULOTKOWA (powiązana z Bogdanem Gruszczyńskim) wszyscy uczniowie klasy Xa:

Stanisław Elantkowski

Włodzimierz Heleniak

Konrad Knitter

                                                                                                                      wszyscy po 3 miesięcznym areszcie wydaleni ze szkoły i osadzeni na rokw schronisku dla nieletnich w Poznaniu.

Przez lata narosły legendy na temat działalności PAS Rzeczywiście planowano spalenie bramy triumfalnej wybudowanej z okazji 1-maja w pobliżu cukrowni, w roku 1950. Projektu tego nie wykonano.

Większość z wymienionych z dużymi wyrokami odsiadywało "karę" w więzieniu dla młodocianych więźniów politycznych w Jaworznie. Można o nich poczytać w książce Krzysztofa Szwagrzyka "Jaworzno", wyd. Klin, Wrocław 1999.

W opracowaniu znajduje się monografia o tytule roboczym "Podziemna Armia Skautowska (1950-1951). Organizacja młodzieży Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie". Można mieć nadzieję, że będzie ona dostępna zainteresowanym tym tematem w przyszłym roku.

czytaj więcej
separator
Jan Kolanowski
2012-01-30

Znani absolwenci Liceum im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie


Pan Jan Kolanowski absolwent Gimnazjum i Liceum Bolesława Chrobrego w Gnieźnie z roku 1939 był znanym i cenionym działaczem społecznym. W jego to głowie powstał pomysł odbudowy pomnika Bolesława Chrobrego. Wraz z żoną Ewą czynnie działali w Komitecie Odbudowy Pomnika Bolesława Chrobrego patrona naszej szkoły. Pani Ewa Kolanowska absolwentka Miejskiego Gimnazjum (II Liceum) w Gnieźnie. Państwo Kolanowscy przez blisko 20 lat przewodniczyli kołom byłych wychowanków I i II Liceum. Organizowali zjazdy i spotkania byłych wychowanków. Byli organizatorami corocznych bali absolwentów najpierw sali garbarni a potem w restauracji Europejska. Pan Jan do ostatnich dni brał czynny udział we wszystkich uroczystościach naszej szkoły. Co roku w październiku w szkole organizowany jest APEL PAMIĘCI na którym wspominamy absolwentów poległych na różnych polach walk o niepodległość naszej ojczyzny, zmarłych profesorów i wybitnych gnieźnian. Zawsze wspominamy pana Jana Kolanowskiego.

czytaj więcej
separator
Spotkanie po 60 latach
2011-06-20


Czerwiec 2011 r. spotkanie po 60 latach
czytaj więcej
separator
wspomnienia z matury
2011-05-10

MATURA 1953

 STRZĘPY WSPOMNIEŃ I REFLEKSJI.

Mam dystans do wspomnień. Szczególnie, gdy snują je siedemdziesięcio - i osiemdziesięciolatkowie, szperający w odległej przeszłości. Wspomnieniom z reguły towarzyszy osobliwa emocjonalna poetyka. Zapamiętujemy wybiórczo. Utrwalają się w naszej pamięci zdarzenia, przeżycia czy osoby nam miłe, przychylne, ciepłe a spychamy w niepamięć doświadczenia przykre czy bolesne.

Asumpt dla tych kilku refleksji i wspomnień dało odnalezione po wielu latach świadectwo dojrzałości.

           Sięgam pamięcią do roku 1953. Leży przede mną moje świadectwo dojrzałości nr 43 z dnia 6 czerwca 1953 roku. Podpisali je m.in.: przewodniczący PKE, ówczesny dyrektor Mieczysław Rajewski i członek komisji  Kraśny. Byli to aktywni funkcjonariusze PPR, od 1948 r. PZPR, oddelegowani przez Urząd Bezpieczeństwa do pracy na trudny, niepokorny, nie poddający się łatwo komunistycznej indoktrynacji teren gnieźnieńskiego liceum.

        Pamiętajmy, że lata 1949-1953 to szczytowy okres terroru stalinowskiego w Polsce, apogeum brutalnych i krwawych represji, wymuszanych torturami zeznań w śledztwach i mordów sądowych. O ile w pierwszych latach po wojnie funkcjonował pewien margines kontrolowanej swobody, to po roku 1949 opresyjność reżimu drastycznie spotęgowała się. Nad środowiskami szkół średnich rozciągnięto szczególny nadzór, pacyfikując w zarodku przejawy niezależnej samoorganizacji uczniów a nawet próby samodzielnego myślenia i wypowiadania własnych opinii czy osądów. Nie inaczej było w gnieźnieńskim liceum. Tow. dyrektor, wspierany przez nielicznych nauczycieli i aktyw zetempowski dwoił się i troił. Krnąbrnych i niepokornych relegowano wtedy z liceum. Wielu było zagrożonych wydaleniem. Siatka skaptowanych szantażem donosicieli działała coraz sprawniej. Częste prasówki, masówki czy akademie ku czci stanowiły akceptowaną przez nas formę indoktrynacji tylko wtedy, gdy odbywały się kosztem planowych lekcji.

            Maturę zdawaliśmy w atmosferze szczególnej. W dwa miesiące po śmierci Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwilego.

            Kilka słów o ówczesnej maturze . Nie było żadnego wyboru. W części pisemnej obowiązywały dwa przedmioty: język polski i matematyka. Na pisemnym z j. polskiego  wybrałem temat w którym należało twórczo rozwinąć i  uzasadnić wypowiedź Bolesława Bieruta o roli literatury socrealistycznej w procesie budowy Planu Sześcioletniego! Pamiętam, że wykorzystywałem i powoływałem się na takie " perełki" ówczesnej lektury obowiązkowej i nadobowiązkowej jak "Nr 16 . produkuje", "Na przykład Plewa", "Traktory zdobędą wiosnę". Jeśli już wspominam lekturę obowiązkową tamtych lat, to przypominam sobie takie tytuły, jak "Szosa Wołokołamska" Beka ,"Jak hartowała się stal" Ostrowskiego, "Stare i nowe" Rudnickiego, czy "Węgiel" Ścibora-Rylskiego.

           To należało m. in. do kanonu lektur, które miały kształtować nasze serca i umysły. Część ustną zdawało się po uzyskaniu pozytywnych ocen z części pisemnej. Ustną maturę składało się w ciągu jednego dnia, w dwóch turach: przed- i popołudniowej z j. polskiego, historii, matematyki, fizyki i nauki o konstytucji. Tego samego dnia wieczorem po naradzie przewodniczący komisji ogłaszał ostateczne wyniki egzaminu. Oblanie egzaminu oznaczało repetowanie całego roku. Nie przypominam sobie by była możliwość poprawiania po wakacjach. Przedmiot " nauka o konstytucji " z elementami historii Wszechzwiązkowej  Komunistycznej Partii Bolszewików ( WKPB ) wprowadzono w 1952 r. równolegle z obowiązującą od tego roku stalinowską konstytucją. Przedmiot ten miał zwiększoną ilość godzin lekcyjnych. Pamiętam, że na egzaminie z "konstytucji ", po wyczerpaniu trzech odpowiedzi na pytania w wylosowanej kartce, egzaminator podsunął mi „ Szpilki” i polecił skomentować rysunek znanego rysownika, na którym to rysunku została przedstawiona karykatura J.B. Tity z ociekającym krwią toporem w ręce. Było to krótko po tym jak Jugosławia J.B. Tity wyrwała się spod kurateli Moskwy .J.B. Tito ukazany był jako krwawy dyktator posłuszny zachodnim imperialistom. Należało to wydarzenie " politycznie poprawnie " skomentować zgodnie z oczekiwaniami egzaminatora. I tu trzeba było wykazać się czujnością. Nie można było wyjść poza ramy opisywanego wydarzenia w prasie reżimowej, by nie być podejrzanym, że wie się więcej na ten temat z nasłuchu "Wolnej Europy" czy BBC.

              Wróćmy do wspomnianego na początku świadectwa. Pozostałe podpisy członków komisji egzaminacyjnej należą do profesorów, których wspominam najcieplej. Oni byli umysłową elitą tamtego grona, cieszyli się uznanym, rzeczywistym autorytetem. Profesorowie Antoni Stankowski, Konstanty Gliszczyński i Janina Klajnert, bo o Nich mowa, odcisnęli na pewno swój ślad w mojej osobowości. Prof. A. Stankowski, uczestnik  dwóch wojen, powstaniec wielkopolski, żołnierz II Korpusu, więzień gułagu. Po wojnie dyskryminowany za przeszłość kombatancką i odmowę wstąpienia do PZPR. Niezapomniany nauczyciel geografii i historii. Wspaniały dydaktyk i wychowawca. Perfekcyjnie przygotowany do każdej lekcji. Erudyta. Powiernik i przyjaciel młodzieży. Prof. Konstanty Gliszczyński, świetny polonista, precyzyjnie formułujący swoje analizy i charakterystyki. Umiał przekraczać obowiązujące wtedy ideowe ramy i ograniczenia programowe. Dużą wagę przywiązywał do wypracowań klasowych i domowych. Obok oceny, zawsze pod wypracowaniem znajdowała się krótka recenzja. Na dobrą recenzję trzeba było solidnie zapracować. Wyróżnieniem nie lada było odczytanie wypracowania przed frontem klasy. Prof. Janina Klajnert. Na pierwszy rzut oka surowa i nieprzystępna. W rzeczywistości pedagog wymagający, konsekwentny i sprawiedliwy. Mój nauczyciel chemii i matematyki. Potrafiła zdecydowanie stanąć w obronie skrzywdzonego. Umiała docenić wysiłek nie zawsze uzdolnionego matematycznie ucznia. Tak było w moim przypadku. Zachowam Ją na zawsze w mojej dobrej pamięci.

               Nauczyciele tamtych lat pracowali w szczególnych warunkach nacisku i politycznego terroru. Nawet najmniejszy z ich strony gest dezaprobaty, niechęci czy werbalnego sprzeciwu wobec narzuconego odgórnie programu ideologicznej poprawności skutkował relegowaniem z zawodu. Podkreślam to jeszcze raz: nauczyciele pracowali wtedy, w tamtym czasie, pod nieustającą presją, w warunkach zagrożenia, niepewności, przy panującej biedzie i powszechnym niedostatku. Mimo to często zdobywali się na uśmiech, gest zrozumienia czy słowa otuchy. Zdecydowana większość spośród nich nie sprzeniewierzyła się swojemu powołaniu. Chwała im za to !

                                                                        Jan B. Ćwikliński
czytaj więcej
separator
30 kwiecień 1951 r.
2011-04-27

Kartka z kalendarza

Mija 63 lat jak komunistyczne władze aresztowały uczniów naszego Liceum za działalność antykomunistyczną. Uczniowie ci zostali relegowani ze szkoły i po 8 miesięcznym areszcie zostali skazani na kare od 8 lat ciężkiego więzienia do skierowania do karnej jednostki wojskowej.
Na 135 leciu naszej Szkoły zostali honorowymi absolwentami i uroczyście przywróceni w poczet uczniów:
Elantkowski Stanisław,
Heleniak Włodzimierz,
Kaźmierski Włodzimierz,
Kłosin Benedykt,
Knitter Konrad,
Koperski Aleksander,
Nowak Ryszard,
Pic Marian,
Piotrowski Włodzimierz,
Putz Józef,
Rożek Zbigniew,
Rutkiewicz Marcin,
Smolarz Andrzej,
Święcichowski Leon.
a na 140 leciu:
Grzegola Witold,
Ogiński Józef,
Skrzypiński Witold

czytaj więcej
separator
znalezionych: 52 na 11 stronach
poprzednie   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11   dalej
Wszystkie prawa zastrzeżone absolwent.gniezno.pl 2008r.